Egzamin na kategorię A

W końcu udało mi się zdać egzamin na motocykl. Teraz czekam na wyrobienie dokumentu.

Po zaliczeniu egzaminu stwierdzam, że jest łatwy. Nie mogłem zdać egzaminu, ponieważ moje podejście było złe. Myślałem, że kurs wystarczy i jestem gotowy. Na kursie jeździłem na innym motorze niż na egzaminie są, to chyba był mój najpoważniejszy błąd w przygotowaniach. Mało jeździłem ogólnie na jednośladzie i dlatego moje poczucie równowagi było słabe, w tym roku kupiłem rower, na którym zrobiłem już około 700 km. Niezależnym czynnikiem ode mnie była zmiana trasy egzaminacyjnej. Jeździłem na kursie na starej, a na nowej tylko kilka godzin. Ustalanie różnych rzeczy, na przykład egzamin na uczelni i egzamin na A w tym samym dniu, to też był błąd, bo stresowałem się podwójnie i w efekcie nic nie zaliczałem. Teraz wiem, że planować trzeba jedną poważną sprawę do załatwienia na jeden dzień, nie należy skupiać w krótkim czasie załatwiania wielu spraw poważnej rangi, bo stres nas zje i nic nie załatwimy.

Kolejny raz stwierdzam (wcześniej zdałem prawo jazdy na B), że egzamin to jedno, a rzeczywistość to drugie. Na egzamin trzeba się wyuczyć i jeździć jak automat, nie zastanawiać się dlaczego dany manewr jest wykonywany tak czy inaczej, trzeba się nauczyć na pamięć i koniec. Teraz po zdaniu egzaminu, jak tylko kupię motor nauka rozpocznie się na nowo i będę musiał się przyzwyczaić, że nikt mi nie powie, że robię coś, źle. Dowiem się najprędzej od niebieskich albo ludzie będą na mnie trąbili.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s