Brother DCP-357C – małe rozczarowanie …

Jakiś czas temu kupiłem sobie urządzenie wielofunkcyjne Brothera. Urządzenie to jest atrametowe, z zestawem tuszy CMYK, czyli cztery osobne pojemniki. Co ciekawe drukarka ma wbudowaną głowicę drukującą, co sprawia, że tusze są dość tanie (oczywiście zamnienniki). Generalnie drukarka jest genialna, jak dla mnie, w zupełności wystarcza do moich potrzeb i nawet skaner okazał się wystarczająco dobry i szybki (co ma znaczenie przy kopiowaniu). Druk w kolorze i w odcieniach szarości odbywa się dosyć szybko i sprawnie. No, ale niestety moje zachwycanie się zostalo ostatnio przerwane.

Jakieś dwa, może trzy, dni temu skończył mi się tusz żółty no i się zapalił taki mały wykrzykniczek. Na ekranie ciągle pokazuje się komunikat o pustym pojemniku i instrukcja wymiany. Na początek chciałem wydrukować coś z kompa, to już mnie zaniepokoiło, bo zadania po prostu szły w eter i nie było zgłoszenia błędu drukarki czy coś, co więcej drukarka nawet nie reagowała i nic nie wyświetlała (np. błąd czy coś). Zmartwiłem się, ponieważ mógł być to jakiś problem ze sterownikami, a ostatnio zanim zainstalowałem ją to minęło z 8 dni i byłem totalnie wykończony. Dodam jeszcze, że kiedyś miałem drukarkę Canona i320 i też miała głowicę osobno i tusze osobno, jak zabrakło jakiego to i tak drukowała.

Poszukałem trochę w necie i okazało się, że drukarki Brother ma wewnętrzne zabezpieczenie przed przegrzaniem się głowicy. Chodzi o to, że jak nie ma jakiegoś tuszu to drukarka zapobiega podgrzewaniu głowicy, a tym samym zasychaniu dysz. W sumie to chyba jest tak w uproszczeniu, ale mnie wyjaśnia to, czemu drukarka nie chce drukować. Brak jednego tuszu i klops trza go uzupełnić, żeby drukować.

Z jednej strony ok, fajnie, przyjnajmniej nie będę miał przykrej sytuacji jaką może być zaschnięcie głowicy i jej kosztowna wymiana. Z drugiej jednaj ten tusz co tam jest strasznie szybko schodzi, nawet jeżeli nic nie drukuję! A czemu tak? A właśnie. Dodatkowym zabezpieczeniem Brothera jest to, że drukarka co jakiś czas się włącza sama i dokonuje czyszczenia, i co najważniejsze pobiera przy tym tusz! Wiadomo jak zostawimy ją nie podłączoną do prądu, to się nie będzie włączać i nie będzie “zjadała” nam tuszu (no i nie będzie budziła w nocy, zwykle potrafi się włączyć tak koło piątej nad ranem).

Jak narazie rozwiązaniem problemu będzie kupienie nowych tuszy. Na szczęście w internecie można kupić tanio zamienniki. Producenci mówią, że tańsze tusze są syfiaste i mogą zapchać lub coś uszkodzić w głowicy, ogólnie mówią, że są “be”. Tusz orginalny jest strasznie drogi w stosunku do wykorzystywania go, a do tego jeszcze dochodzi ta “tuszopijczość” drukarki.

Jeżeli ten problem się powtórzy z nowymi tuszami, to będę grubo zastanawiał się nad jakimś urządzeniem laserowym. Z względu na to, że kolorowy druk nie jest mi za bardzo potrzebny, bo generalnie drukuję w odcieniach szarości, to drukarka mono w zupełności wystarczy. Już kiedyś się przyglądałem urządzeniu Samsung SCX-4200, może trzebaby znowu o nim pomyśleć?

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s