You are currently browsing the category archive for the 'Ogólne' category.
Przeniosłem się z blogiem na adres http://tjakubowski.org/blog/
Pozdrawiam,
Tomasz Jakubowski
Dzisiaj dostałem komplet tuszy do drukarki i jak na razie zaaplikowałem jej żółty. Po włączeniu odrazu został “wykrywty” i poziom atramentu zarejestrowany jako max, ale… zaczęło się czyszczenie. Nie dość, że trwało z 5 min to jest “upiło” trochę tego tuszu, nie jestem z tego zadowolony. A dodatkowo na ekraniku pojawia się komunikat, że Cyan i Magenta też się niedługo wyczerpią. Dobrze, że pomyślałem o zakupie kompletu czterech tuszy.
Może narzekam albo źle używam drukarki, czyli raz na jakiś czas druk na kolorowo, a takto na czarno. Ustawiłem drukarkę tak, żeby drukowała w odcieniach szarości. Na razie się zobaczy jak to będzie, mam nadzieje, że to te pojemniki testowe się tak szybko skończyły. Nie chciałbym zostać w takiej sytuacji, że nie mogę nic drknąć albo ksernąć, bo nie ma jednego z tuszy.
A teraz mała “sekcja zwłok”. Zużyty pojemnik z tuszem postanowiłem zbadać bliżej. Okazuje się, że pojemnik zawiera jeszcze trochę atramentu, co można zobaczyć przez małe okienko z przodu pojemnika. Okienko to jest w drukarce pomiędzy elementem świecącym i elementem światłoczułym, tak aby można było określić ile jest tuszu. Na początek myślałem, że jest to sprawdzane po zawartości cieczy, bo jak się przechyli do przodu cały pojemnik to coś się tam przelewa. Tak jednak nie jest. Po rozebraniu pojemnika (wystarczyło zdjąć szarą obudowę, w środku jest szczelnie zamkniętu pojemnik z tuszem) zobaczyłem, że do mierzenia poziomu atrametu służy pływak. Część pływająca zanużona jest w komorze z tuszem, a płaska końcówka przesuwa się w okienku. Nie wiem jak to jest dokładnie zrobione, ale pewnie poziom tuszu jest obliczany wg. położenia końcówki pływaka. Ponieżej zamieszczam zdjęcie z “sekcji zwłok” z małym opisem co jest co, niestety jest to skan tego pojemnika, bo nie mam aparatu.
Nie jest to może najpiękniejsze co udało mi się zrobić, ale coś tam widać. Mogłem usunąć resztkę tuszu i wtedy zrobić skan, ale na razie chciałbym pozostawić pojemnić w stanie używalności, bo samo usunięcie obudowy nie uszkadza go.
Gdzieś w necie znalazłem projekt o nazwie Themolu. Jest to wyszukiwarka internetowa. Ma całkiem ciekawe możliwości. Na przykład, danej frazy można wyszukiwać w różnych zasobach takich, jak książki, sieć video, nawet jest dostępna opcja słownik. Ja na razie nie przyglądałem się dokładniej działaniu i funkcjonalności samej wyszukiwarki, ale na pierwszy rzut oka jest całkiem ciekawa.
Wyszukiwarka dostępna jest pod adresem Themolu.com.
Jakiś czas temu kupiłem sobie urządzenie wielofunkcyjne Brothera. Urządzenie to jest atrametowe, z zestawem tuszy CMYK, czyli cztery osobne pojemniki. Co ciekawe drukarka ma wbudowaną głowicę drukującą, co sprawia, że tusze są dość tanie (oczywiście zamnienniki). Generalnie drukarka jest genialna, jak dla mnie, w zupełności wystarcza do moich potrzeb i nawet skaner okazał się wystarczająco dobry i szybki (co ma znaczenie przy kopiowaniu). Druk w kolorze i w odcieniach szarości odbywa się dosyć szybko i sprawnie. No, ale niestety moje zachwycanie się zostalo ostatnio przerwane.
Jakieś dwa, może trzy, dni temu skończył mi się tusz żółty no i się zapalił taki mały wykrzykniczek. Na ekranie ciągle pokazuje się komunikat o pustym pojemniku i instrukcja wymiany. Na początek chciałem wydrukować coś z kompa, to już mnie zaniepokoiło, bo zadania po prostu szły w eter i nie było zgłoszenia błędu drukarki czy coś, co więcej drukarka nawet nie reagowała i nic nie wyświetlała (np. błąd czy coś). Zmartwiłem się, ponieważ mógł być to jakiś problem ze sterownikami, a ostatnio zanim zainstalowałem ją to minęło z 8 dni i byłem totalnie wykończony. Dodam jeszcze, że kiedyś miałem drukarkę Canona i320 i też miała głowicę osobno i tusze osobno, jak zabrakło jakiego to i tak drukowała.
Poszukałem trochę w necie i okazało się, że drukarki Brother ma wewnętrzne zabezpieczenie przed przegrzaniem się głowicy. Chodzi o to, że jak nie ma jakiegoś tuszu to drukarka zapobiega podgrzewaniu głowicy, a tym samym zasychaniu dysz. W sumie to chyba jest tak w uproszczeniu, ale mnie wyjaśnia to, czemu drukarka nie chce drukować. Brak jednego tuszu i klops trza go uzupełnić, żeby drukować.
Z jednej strony ok, fajnie, przyjnajmniej nie będę miał przykrej sytuacji jaką może być zaschnięcie głowicy i jej kosztowna wymiana. Z drugiej jednaj ten tusz co tam jest strasznie szybko schodzi, nawet jeżeli nic nie drukuję! A czemu tak? A właśnie. Dodatkowym zabezpieczeniem Brothera jest to, że drukarka co jakiś czas się włącza sama i dokonuje czyszczenia, i co najważniejsze pobiera przy tym tusz! Wiadomo jak zostawimy ją nie podłączoną do prądu, to się nie będzie włączać i nie będzie “zjadała” nam tuszu (no i nie będzie budziła w nocy, zwykle potrafi się włączyć tak koło piątej nad ranem).
Jak narazie rozwiązaniem problemu będzie kupienie nowych tuszy. Na szczęście w internecie można kupić tanio zamienniki. Producenci mówią, że tańsze tusze są syfiaste i mogą zapchać lub coś uszkodzić w głowicy, ogólnie mówią, że są “be”. Tusz orginalny jest strasznie drogi w stosunku do wykorzystywania go, a do tego jeszcze dochodzi ta “tuszopijczość” drukarki.
Jeżeli ten problem się powtórzy z nowymi tuszami, to będę grubo zastanawiał się nad jakimś urządzeniem laserowym. Z względu na to, że kolorowy druk nie jest mi za bardzo potrzebny, bo generalnie drukuję w odcieniach szarości, to drukarka mono w zupełności wystarczy. Już kiedyś się przyglądałem urządzeniu Samsung SCX-4200, może trzebaby znowu o nim pomyśleć?
Ostatnio z braku czasu się nie odzywałem, a także nie zajmowałem się dostosowywaniem Gentoo do mojego lapa. Jak na razie też nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy będę znów coś modyfikował w systemie.
Z tego co mam w planach to ulepszyć stronę o specyfikacji lapa, mam zamiar się zabrać za instalację iptables. Ostatnio także czekam na jakieś przełomowe wydarzenie ze sterownikami do kamery internetowej Microdia. Brakuje mi w sumie tylko sterów do kamerki, bo programik wxcam zainstalowałem, ale cóż po nim jak nie ma żadnego źródła ;/ Jeszcze jedno co zamierzam zrobić, i to chyba otrzyma najwyży priorytet, to hibernacja, jednak taka funkcja się przydaje i dużo ułatwia pracę z systemem.
A tak poza tym mogę jedynie wspomnieć, że nowe wersje kernela 2.6.24 z paczki gentoo-sources zawierają nowe wersje alsy i obsługa karty dźwiękowej w moim lapie się znacząco poprawiła. Na przykład w końcu działa wewnętrzny mikrofon i już nie trzeba patchować jądra, żeby głośniki wbudowane w laptopa wyłączały się po podłączeniu słuchawek.
Znalazłem ciekawego posta (link), może nie jest nowością, ale zainteresowały mnie zdjęcia jakie są tam opublikowane. Oczywiście nie wspominając o treści samego posta, serdecznie zapraszam do przeczytania i przemyślenia sprawy.
Chociaż nie jestem “super guru” w dziedzinie informatyki i jeszcze daleko mi do tego, aby być informatykiem, to chciałbym pracować w takim miejscu, a przynajmniej spędzić jeden dzień w tego rodzaju pomieszczeniu.
Poniżej zamieszczam zdjęcie centrum danych.
Jak dla mnie jest to świetny widok i mogę sobie wyobrazić wszystkie te wspaniałe, migające szafy. Całe to okablowanie, szum chłodzenia, to “chrupanie” dysków, to są dźwięki, które uwielbiam. Cisza, a zarazem taki wielki hałas. Miałem okazję przebywać w pomieszczeniu małego serwera firmowego, był niewielki, ale i tak był super. Nie znam dokładnych jego parametrów, ale wiem, że był nastawiony na składowanie dużych ilości danych. Także sieć była bardzo szybka.
Jak na razie jestem jeszcze w trakcie edukacji, ale jak już skończę się uczyć, to
kto wie może uda mi się dostać do jakiejś małej serwerowni.
Zmieniłem trochę opis siebie, czyli podstronę Ja.
Troszeczkę dodałem i zmieniłem, teraz lepiej trochę to wygląda, bo wcześniej to było na odwał. Może jak mnie najdzie większa wenna twórcza to napiszę to lepiej. Na razie zapraszam do czytania.
Dostęp do Insternetu mam przez Neostradę, niestety mam tylko 512/128 Kbps. Prędkość tego łącza jest dość ograniczona jak widać i czasami sprawia kłopoty, zwłaszcza jak mam w domu kilka komputerów podłączonych pod “neona”. Jak narazie nie planuję przedłużenia umowy z TP i zwiększenia przepustowości łącza, bo akurat miejscowa kablówka zaczęła kombinować nad dostarczeniem neta przez swoją sieć kablową i mówią, że ma być bardzo dobrej jakości i dużej szybkości, ale to się jeszcze okaże. Read the rest of this entry »
Przeglądając serwis YouTube natknąłem się na bardzo fajny, animowany film krótkometrażowy.
Filmik pokazuję małego króliczka, który w laboratorium doktorka ma zostać
przemieniony w sprzątacza, maszyna ulega awarii i króliczek ucieka. Doktorek chcąc go dogonić i złapać, po serii nieudanych prób wpada sam pod maszyne zmieniającą stworzenia w osobniki z konkretnego zawodu i zostaje zmieniony w “szczęśliwego” sprzątacza.
Film można obejrzeć tu.
Na linuxjournal.com przeczytałem o tym, że potentat z Redmond zaczyna znów rozdawać swoje oprogramowanie za free. Niestety jest to oferta dla studentów i uczniów szkół średnich. Program DreamSpark, bo tak nazywa się nowe przedsięwzięcie Microsoftu, ma dać nowym pokoleniom developerów profesjonalne narzędzia, aby mogli w komfortowy sposób realizować swoje pomysły. Read the rest of this entry »

