Dostęp do Insternetu mam przez Neostradę, niestety mam tylko 512/128 Kbps. Prędkość tego łącza jest dość ograniczona jak widać i czasami sprawia kłopoty, zwłaszcza jak mam w domu kilka komputerów podłączonych pod “neona”. Jak narazie nie planuję przedłużenia umowy z TP i zwiększenia przepustowości łącza, bo akurat miejscowa kablówka zaczęła kombinować nad dostarczeniem neta przez swoją sieć kablową i mówią, że ma być bardzo dobrej jakości i dużej szybkości, ale to się jeszcze okaże.
Ostatnio dość często zacząłem zauważać, że net dosłownie staje dęba i tak zamula (chodzi tu o serfowanie po stronach internetowych), że chyba na piechotę bym te pakiety wyprzedził. Zdarza się to najczęściej wtedy, gdy kilka kompów jest włączonych i użytkownicy (w tym ja) dużo wysyłają do Internetu. Zamulanie łącza wynika z tego, że aplikacje nie mogą wysyłać szybko żądań albo żądania są znacząco opóźniane. Spowodowane jest to wąskim gardłem wysyłania technologii ADSL. Kiedy jest duży ruch na linii wysyłania, to możemy pożegnać się z komfortowym oglądaniem stron internetowych.
Proste rozwiązanie tego problemu. Wystarczy na każdym komputerze w programie do udostępniania plików ograniczyć wysyłanie do połowy możliwości naszego łącza. Dzięki takiemu zabiegowi możemy swobodnie wysyłać dane do Internetu i komfortowo serfować po stronach www.

No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu